Krem do rąk – jak właściwie pielęgnować nim dłonie?

Skóra na dłoniach jest wyjątkowo delikatna w porównaniu z resztą naszego ciała, nic więc dziwnego, że zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy spada temperatura, łatwo pierzchnie, co objawia się natychmiastowymi zmianami w jej wyglądzie i odczuwaniu. Skóra może być zaczerwieniona, wysuszona i bolesna, może także pękać, ze względu na zmniejszenie jej lipidowej otoczki. Dodatkowymi czynnikami negatywnie wpływającymi na stan skóry rąk, jest też jej częste stykanie się z detergentami w płynach do naczyń czy innych środkach czyszczących, używanych na co dzień w domu. Rzadko pamiętamy, aby w trakcie takich zabiegów chronić dłonie przed zniszczeniem specjalnymi rękawiczkami i w efekcie skóra na dłoniach może także stawać się bolesna i wyjątkowo wrażliwa.

Istotne składniki kremów do rąk
Pielęgnacja dłoni w celu zachowania ich pięknego wyglądu, powinna stać się więc obowiązkiem każdej osoby, nie ograniczającej się tylko do stosowania takich środków, jak krem do rąk. Wybierając odpowiedni krem do rąk zwróćmy uwagę, czy znajdują się w nim składniki wpływające kojąco na stan dłoni, jak retinol wygładzający i rozjaśniający skórę dłoni, wyciąg z oliwek z naturalnymi witaminami i minerałami, kojąca podrażnienia alantoina, nawilżający panthenol, gliceryna, która zatrzymuje w naskórku wodę, a więc pozwala na nawilżenie dłoni czy odmładzający kolagen. Poza nimi warto, aby w kremie do pielęgnacji dłoni znalazły się też: witamina A, która pielęgnuje nie tylko skórę dłoni, ale też znacznie poprawia stan paznokci, wosk pszczeli, który też ma działanie kojące dla skóry, wyciąg z bursztynu stanowiący naturalny filtr UV chroniący dłonie przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych czy wyciąg z rumianku o kojącym działaniu.

Działania na bardzo zniszczone ręce
Zwykły, nawilżający krem do rąk stosowany na co dzień może jednak nie wystarczyć w przypadku wyjątkowych stanów dłoni, doprowadzających momentami wręcz do pękania skóry i wyjątkowo bolesnych jej uszkodzeń. W takich wypadkach warto wypróbować kremy do rąk o wyjątkowej koncentracji pielęgnacyjnych składników, które mają nieco inna konsystencję niż środki nawilżające. Mają one zdecydowanie wyższą zawartość gliceryny oraz innych kojących składników, jak syrop z klonu, lipidy, węglowodany czy witaminę B5. Zazwyczaj wystarcza nawet niewielka ilość użyta na spierzchniętą i bolesną skórę dłoni, aby poprawić ich stan. W ekstremalnych przypadkach warto nasmarować dłonie nieco grubszą warstwą takiego kremu i na noc wzmocnić jego działania zakładając rękawiczki, które zapobiegną ścieraniu się kremu. Po takiej kuracji możemy mieć pewność, że nasze dłonie poczują się lepiej. Dobrym sposobem na odżywienie i regenerację skory na dłoniach jest też zastosowanie domowej kąpieli w oliwce z oliwek, na co dzień stosowanej w kuchni. Miseczka z oliwą powinna zostać zanurzona w misce z gorącą wodą, a gdy się nieco ogrzeje, zafundujmy dłoniom kąpiel, zanurzając je na kilka minut w ciepłej substancji. Jeśli natrzemy je potem cytryną i delikatnie wytrzemy resztę oliwy papierowym ręcznikiem, możemy spodziewać się znacznej poprawy stanu dłoni.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego

Zmiany hormonalne związane z cyklem płciowym kobiety prowadzą do powstania tak zwanego PMS (zespół napięcia przedmiesiączkowego). Drugiej fazie cyklu towarzyszy produkcja progesteronu, przy jego zaniżonym poziomie dochodzi do zachwiania równowagi hormonalnej czemu towarzyszą przykre objawy. Prolaktyna jest hormonem wytwarzanym przez przysadkę mózgową, odpowiedzialnym za rozwój gruczołów piersiowych, a także produkcję mleka. Normalnym jest iż poziom prolaktyny nie zmienia się bez względu na fazę cyklu, niestety u niektórych kobiet następuje znaczne podwyższenie stężenia wyżej wspomnianej prolaktyny. Skutkować może to zatrzymaniem owulacji co z kolei prowadzi do niedoboru progesteronu w drugiej fazie cyklu, tym samym wywołując nieprzyjemne objawy. Z najnowszych badań wynika iż neuroprzekaźniki w mózgu takie jak serotonina i dopamina również mają wpływ na powstawanie PMS. Znane są również teorie mówiące iż nieodpowiednie odżywianie, a także niehigieniczny tryb życia i czynniki genetyczne, mogą powodować zespół napięcia przedmiesiączkowego. PMS pojawia się u kobiet najczęściej między 20, a 30 rokiem życia i trwa (wykluczając czas ciąży) aż do menopauzy. Wyróżnia się około 150 objawów fizycznych, a także psychicznych towarzyszących omawianemu PMS.

W większości przypadków w okresie tym kobiety stają się drażliwe, mają problemy z koncentracją, częste są również ataki płaczu, bóle w piersiach, wzdęcia, zaparcia, biegunki, migreny, a także zawroty głowy. Nosząc bardziej obcisłe ubrania bądź buty często możemy zauważyć pojawienie się obrzęków. W okresie PMS na skutek spadku odporności kobiety stają się dużo bardziej podane na wszelkiego rodzaju infekcje. Gdy borykamy się z astmą bądź cukrzycą wymienione wyżej objawy mogą stać się jeszcze bardziej dokuczliwe. Zakładając iż nasz cykl trwa 28 dni, zespół napięcia przedmiesiączkowego daje o sobie znać około 15 dnia i trwa aż do pierwszego dnia krwawienia.

W zależności od trybu życia jaki prowadzić będziemy w danym miesiącu może zwiększać się bądź zmniejszać ilość trapiących nas dolegliwości. Współczesna medycyna udostępnia nam wiele środków pomagających w radzeniu sobie z PMS. Zarówno preparaty witaminowo-mineralne, ziołowe środki uspokajające jak i leki moczopędne, przeciwbólowe i rozkurczowe mogą okazać się pomocne. W razie konieczności lekarz może zalecić stosowanie czopków doodbytniczych lub dopochwowych (progestagenów) na około 10 dni przed spodziewanym krwawieniem. Stosując tabletki antykoncepcyjne także możemy poprawić swoje samopoczucie, bowiem zawarte w nich stałe stężenie hormonów pozwala oszukać nasz organizm na skutek czego nie odczuwa on niedoboru progesteronu.

http://www.myob.pl/